sobota, 10 sierpnia 2013

MIGAWKI Z POZNANIA. CZĘŚĆ I. LA RUINA NA ŚRÓDCE.

Mało jest miejsc, gdzie można wejść i poczuć się od razu jak w domu. Jednym z nich jest La Ruina w Poznaniu.
Jadąc na krótką wycieczkę do stolicy Wielkopolski, zachęceni wpisem Liski z White Plate, musieliśmy odwiedzić tę właśnie kawiarnię na poznańskiej Śródce.
Fot. Akcja migracja
Przekraczając próg niewielkiej kawiarni, przywitała nas zza lady sympatyczna dziewczyna z rozwianymi włosami, w długiej spódnicy.
Zamówiliśmy mocną kawę i ciaaaasto  - bezowe z kawałkami czekolady i czerwonymi porzeczkami oraz kleksem kremu mascarpone. NIEBO W GĘBIE!!
Fot. Akcja migracja
Najbardziej zauroczyła nas niesamowita atmosfera miejsca - spokój, przytulny wystrój, ma się wrażenie, że każdy się tu zna "od zawsze". Całe wnętrze zostało bardzo ciekawie zaaranżowane i stanowi coś na kształt syntezy designu lat 60 z tytułową "ruiną". Na myśl przychodzą zaniedbane, lecz niesamowicie klimatyczne kafejki starej Hawany, co nie jest przypadkowe, bo właścicieli podobno zainspirował prawdziwa kubańska kawiarnia o tej samej nazwie. 

Fot. Akcja migracja

Fot. Akcja migracja
Również dzielnica jest wyjątkowa, z ukwieconymi balkonami, sympatycznymi sąsiadami

Fot. Akcja migracja

Fot. Akcja migracja
i ciekawymi aranżacjami.
Fot. Akcja migracja
Ten nastrój dzielnicy jeszcze bardziej potęguje urok La Ruin'y.

Następnego dnia poczuliśmy się już pewniej! Ta sama, wiecznie uśmiechnięta dziewczyna przywitała nas jak "starych" bywalców, zamówiliśmy pyszne capuccino, obłędne ciasto czekoladowe z nutką chili
Fot. Akcja migracja

i, żeby było sentymentalnie - oranżadę o dawce "E", którą - jak zastrzega menu - przyjmujesz na własną odpowiedzialność :)
Fot. Akcja migracja

Tym razem postanowiliśmy spędzić tam trochę więcej czasu! Korzystając z kawiarnianej prasówki, rozgościliśmy się na całego! Aż żal było wyjeżdżać, zwłaszcza kiedy padło pytanie "Przyjdziecie jutro?"
Na pewno przyjedziemy przy następnej okazji! Naszym czytelnikom też polecamy ten adres: Poznań Śródka 3.

czwartek, 8 sierpnia 2013

TAKE A PARTY

Takiego lata jeszcze nie było! Gorąco w dzień, ciepło w nocy, co kilka dni letnia burza - niegroźna, tylko dla chwilowej ochłody i kilku kropel deszczu.
To najlepszy czas na wieczorne spotkania z przyjaciółmi, kiedy można odetchnąć trochę od upału, zjeść cokolwiek i upajać się śpiewem cykad.

Fot. Akcja migracja

 Na takie imprezy najlepsze są dania lekkie, z mnóstwem świeżych warzyw, ziół, najlepiej z własnego ogródka!

Fot. Akcja migracja


Miłego wieczoru!

środa, 7 sierpnia 2013

NAJLEPSZA PORZECZKOWA

Tarta.
Słodkie, kruche ciasto i kwaśne porzeczki tworzą idealną parę. Wystarczy przepis na najprostsze kruche ciasto, śmietana kremówka i garść porzeczek (do kremu czarnych, do dekoracji czarnych i czerwonych).
Pyszne, uzależniające, niesamowicie letnie!

Fot. Akcja migracja

wtorek, 6 sierpnia 2013

DZIEŃ DOBRY W SIERPNIU

Lipiec minął jak z bicza strzelił! Oj, dużo się działo...
Mamy nadzieję, że w sierpniu czas będzie wolniej płynął :)
Do zobaczenia wkrótce!

Fot. Akcja migracja