Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aranżacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aranżacje. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 lipca 2015

TYMCZASEM U NOWEJ...

W pokoju u Nowej ostatnie miesiące nie przyniosły większych zmian. Tylko pluszaków przybywa w zastraszającym tempie... Głównym meblem oprócz łóżeczka jest fotel, w którym odbywa się to, co u każdego niemowlaka, a zwłaszcza u naszej córki, ma wysoki priorytet - karmienie :-) Rolę tę dzielnie pełni "bujak" od eames'ów.
Fot. Akcja migracja

Tyle, że, przynajmniej dla wysokich osób, nie jest on wcale aż tak wygodny, na jaki wygląda. Oparcie ciśnie nieco w plecy (teraz już wiemy dlaczego tak często na różnych stylizacjach występuje w komplecie z jakimś futerkiem, skórą, czy grubym pledem :-), stąd konieczna stała się poduszka pod zmęczone plecki.
Fot. Akcja migracja

Przy okazji w pokoju pojawiło się trochę żywszych kolorów, co poniektórych z rodzinnych "recenzentów" naszej szaro-białej stylistyki zapewne ucieszy :-)

niedziela, 8 lutego 2015

O KUCHNIA! CZ. III

Dziś postanowiliśmy nie trzymać Was dłużej w niepewności i pokazać naszą, odmienioną w ciągu ostatnich dni kuchnię.
Fot. Akcja migracja
 
Wykończenia wymaga jeszcze kilka drobiazgów, ale całość już jest.
Fot. Akcja migracja
 
Pomieszczenie ma 10m2 i należy do tzw. kuchni półotwartych. Zależało nam na wygospodarowaniu miejsca dla spożywania codziennych posiłków, chcieliśmy także mieć spory blat roboczy i miejsce na ustawianie różnych kuchennych pomocników. Kolorystyka długo była niewiadomą. Ostatecznie, jak widać, wygrał nieśmiertelny biały - także na blacie.
Fot.. Akcja migracja
 

Przy montażu nie obyło się bez emocji. Okazało się, że podłoga nie trzyma poziomu. By ten mankament zamaskować, drzwiczki najwyższej szafki wymagają poprawki. Stąd za tydzień czeka nas jeszcze kuchenna dogrywka.  Pierwszy gorący posiłek w nowej kuchni dało już jednak radę zrobić.
Fot. Akcja migracja

Nie był zbyt ambitny, ale mrożona pizza z tak długo oczekiwanego piekarnika smakowała jak nigdy.
Dziś także mieliśmy gorącą kolację... Własna kuchnia to jednak fajna sprawa.
Fot. Akcja migracja
 

środa, 31 grudnia 2014

HAPPY NEW YEAR!

Ależ ten czas leci. Kolejny rok już czeka za progiem. Wszystkim naszym drogim Czytelnikom, Gościom, Przyjaciołom i zbłąkanym Internetowym Surferom życzymy więc by ten nadchodzący 2015 rok przyniósł tylko to co najlepsze, nie szczędził radości, uśmiechu i miłości, z dala trzymał smutki i troski - szczęśliwego Nowego Roku!!
***
To all our dear Readers, Visitors, Friends and Gusts we wish full of joy, smile and love happy NEW YEAR!!
Fot. Akcja migracja

Oczywiście nie byli byśmy sobą, gdybyśmy przy okazji nie pokazali Wam małej noworocznej aranżacji w pokoju u Nowej, stworzonej dzięki nieprzyzwoitym ilościom prezentów, które otrzymała od naszych Najbliższych.
Fot. Akcja migracja

Do zobaczenia w nowym roku!
 
SEE YOU NEXT YEAR!

sobota, 20 grudnia 2014

ŁĄCZENIE STYLÓW - ORIENTALNA KOMBINACJA

Mieszanie stylów... Kiedyś oznaka braku talentu w urządzaniu domu, czy mieszkania. Zgodnie ze "starą szkołą" aranżacji wnętrz wszystko powinno być przecież "z tej samej parafii". Dziś wydaje się, że stylistyczne eksperymenty, czerpanie inspiracji po trochu z rożnych stylów i tradycji jest jak najbardziej na czasie, jazzy, cool, trendy, czy jak to tam się współcześnie określa. No i fajnie. W końcu chodzi o to, by nie oglądać się na zastane, gotowe schematy, lecz czerpać radość z przestawiania mebli (jak ktoś akurat ma), lamp, ścian i całej tej reszty, którą zwykliśmy się w naszych domach obstawiać. 

My też postanowiliśmy spróbować trochę "pomieszać" przy okazji wykańczania sypialni. Do finału jeszcze daleko, ale pierwsze efekty wydają się niezmiernie obiecujące.
Fot. Akcja migracja

Oczywiście to nasza opinia. Pierwsi goście, widząc sypialnie w nowej odsłonie, zachowali - powiedzmy - daleko idącą wstrzemięźliwość  w ocenach.  Hihi, tego akurat byliśmy pewni. No bo kto normalny daje na pięknie wygładzoną i pomalowaną ścianę betonowe płyty, jak ze starego nieotynkowanego bloku? To nie można było do razu walnąć szalunku i ściankę zamiast z pustaka po prostu wylać z betonu? Ale skoro tak nam pasuje, to jest ok - podsumował ze zrozumieniem jeden z oglądających.

Ma rację, taki betonowo-loftowy orient nam pasuje...
Fot. Akcja migracja

Teraz czekamy na łóżko. Można powiedzieć, że przy jego projektowaniu straciliśmy grunt pod nogami, więc też może być ciekawie :-)

wtorek, 9 grudnia 2014

POKÓJ NOWEJ - PIERWSZE DOŚWIADCZENIA

Nowa już w domu. Jej pokój staraliśmy się wyposażyć w podstawowe sprzęty już wcześniej, ale dopiero teraz, także dzięki prezentom otrzymywanym od najbliższych (swoją drogą to chyba jedyny okres, kiedy prezenty dla dziecka w zasadzie mają za zadanie cieszyć jego rodziców ;-), nadajemy mu bardziej dopracowany kształt. Oczywiście, pierwszeństwo mają względy praktyczne (to dla nas kolejna nowość), ale jak może być i ładnie i wygodnie, to czemu nie poświecić chwili czasu na dodatki.
Fot. Akcja migracja

Wykorzystaliśmy tu znane i sprawdzone "patenty"....
Fot. Akcja migracja

Główną rolę gra rzecz jasna łóżeczko. Początkowo chcieliśmy przemalować je na biało, ale ponieważ to prezent i szczęśliwie wychowało się w nim już jedno dziecko, a nie wiadomo jeszcze ilu kolejnym posłuży, to postanowiliśmy pozostawić je w wersji oryginalnej.
Fot. Akcja migracja

Nieźle spisują się przytroczone do łóżeczka kosze.
Fot. Akcja migracja

Pracę nad całością wciąż trwają...
Fot. Akcja migracja

sobota, 29 listopada 2014

ŁAGODZIMY KLIMAT

Wnętrza naszego domu, jak na razie, sprawiają dość chłodne i surowe wrażenie. W dużej mierze jest to zamierzone, w równie dużej, spowodowane brakiem większości koniecznych mebli, o dodatkach nawet nie wspominając. Jedno z pomieszczeń chcemy jednak uczynić nieco przytulniejszym już teraz. Stąd pojawiają się tam pierwsze ozdoby...
Fot. Akcja migracja
Fot. Akcja migracja

Ponieważ to pokój gościnny, więc liczymy, że Gość doceni nasze wysiłki...
Fot. Akcja migracja

czwartek, 27 listopada 2014

IKEA SPRUTT

Bardzo ciekawie zapowiada się nowa kolekcja Ikei o wdzięcznej nazwie Sprutt. Zaplanowana jest na luty 2015 r. Będzie dużo bieli, dla przełamania nieco żółtego i ... interesujące  rozwiązania. Nasz wzrok przykuły trzy nowości.

Po pierwsze - drabina.
Niby nic nadzwyczajnego, ale przyciąga oko - cienkie szczebelki, na których będzie można wieszać drobnostki, na zdjęciu widać dodatkowe gadżety, które będzie można "doczepić" do drabiny. Czemu nie?!
Oto ona:

http://trendspanarna.nu
Po drugie - wieszak.
Modny ostatnio znak X w wersji wieszaka. Ciekawe, czy się sprawdzi?

 
http://trendspanarna.nu
Po trzecie - szafka.
I to chyba najciekawsze z tego, co można na tę chwilę znaleźć w internecie na temat nowej kolekcji. Prosta, biała szafka z 9 szufladami, każdą z nich można podpisać/oznaczyć - przy uchwytach znajdują się specjalnie do tego przeznaczone miejsca. Nie znamy jeszcze wymiarów, ale jak tylko pojawi się "na żywo", na pewno pojedziemy zobaczyć.

http://trendspanarna.nu

Z niecierpliwością czekamy na więcej informacji.

wtorek, 18 listopada 2014

POLYSCIAS FABIAN W NASZYM DOMU

Czasami bywa tak, że jadąc na zakupy po jedną rzecz, wracamy z całkiem inną. Nie lubimy sklepów, nie mamy cierpliwości do szperania wśród marketowych regałów, dlatego jak coś już wpadnie nam w oko, niezależnie od planów - bierzemy!
Tak było i tym razem.
Jechaliśmy po zwykłe, spożywcze zakupy do typowego marketu z żywnością. W domu nie mamy mebli, a co dopiero myśleć o kwiatkach!
Na półce czaił się jednak jeden jedyny, ostatni Polyscias. Bierzemy? Bierzemy! Cena przystępna (to przecież dyskont spożywczy, a nie ogrodnictwo), ciekawy pokrój rośliny, kształt i kolor liści, no i lubimy rośliny wszelakie.
Tym oto sposobem mamy pierwszą zieloną ozdobę w naszym domu:
Fot. Akcja migracja

To wymagająca roślina, o czym przekonaliśmy się dopiero w domu, przeszukując internet. Mamy jednak nadzieję, że poradzimy sobie z jej uprawą.
Fot. Akcja migracja

wtorek, 4 listopada 2014

5 KROKÓW DO ZMIANY

W naszym domu mamy kilka mebli, które dostaliśmy, żeby nieco wypełnić pustkę, nie siedzieć na podłodze, nie spać na dmuchanym materacu. Zanim kupimy nowe, może uda się dostosować te pierwsze do naszych potrzeb. Zwłaszcza, że niektóre z nich nawiązują do stylu skandynawskiego... Próbujemy!

Krok pierwszy.
Ściągamy tapicerkę i szlifujemy:

Fot. Akcja migracja

Krok drugi.
Malujemy na biało:

Fot. Akcja migracja

Krok trzeci.
Porównujemy:

Fot. Akcja migracja

Krok czwarty.
Szukamy miejsca:

Akcja migracja
Krok piąty.
Zadowoleni z siebie uznajemy kolejne zadanie z cyklu diy za wykonane!

wtorek, 28 października 2014

PROJEKT "DRABINA"

Trzymamy się drewnianych klimatów. Niedawno ruszył bowiem "projekt drabina" - drugie po stoliku z palety przedsięwzięcie z kategorii do it yourself w naszym domu.
Fot. Akcja migracja

Pomysł dobrze znany - drewniana drabinka w roli dekoracji, a jednocześnie praktycznej półeczki, czy wieszaka.
Fot. Akcja migracja

Postanowiliśmy nie wykorzystywać zbyt ciężkich i topornych drabin, które pozostały po ekipie budowlanej, lecz samodzielnie wykonać lekką i niewielką drabinkę o stopniach nachylonych pod kątem pozwalającym użyć ich jako małych półeczek.

Nasza drabina trafi do pokoju gościnnego, który będzie miał nieco łagodniejsze oblicze w porównaniu z resztą domu, bo też i jego "gościnny" charakter wkrótce nabierze szczególnego znaczenia.
Fot. Akcja migracja

Drabina na razie została jedynie skręcona i poddana pierwszym testom. Wymaga jeszcze pomalowania - a jakżeby inaczej - na biało.
Fot. Akcja migracja

środa, 22 października 2014

DREWNIANA OZDOBA WE WNĘTRZACH

We wnętrzach naszego domu planujemy oszczędnie gospodarować dodatkami. Może to jeszcze nie minimalizm, ale jedna, góra dwie ozdoby na pomieszczenie, to założony limit. Nie chcemy, żeby uwagę rozpraszał nadmiar drobiazgów, bibelotów, dekoracji, musimy więc być szczególnie ostrożni w doborze poszczególnych elementów. Zależy nam przy tym, by w każdym z pokoi wybrzmiał jakiś mocniejszy akcent,  jednak bez naruszania spokoju i harmonii całości. Umiemy sobie skomplikować życie, prawda?

Wypróbowanym sposobem na ożywienie i uczynienie bardziej przytulnymi stonowanych i trochę "zimnych" wnętrz jest wprowadzenie ozdób z naturalnych, ciepłych materiałów, np. z drewna. Eksponowanie wrodzonego piękna tego materiału powinno dać zamierzony rezultat, bez burzenia oszczędnej w środkach wyrazu, prawie monochromatycznej koncepcji wykończenia domu. Dobrze się więc składa, że mamy "na stanie" gotowy do wykorzystania jeden drewniany "dodatek":
Fot. Akcja migracja

Wybranym dla niego miejscem jest gabinet - pokój szczególny, którego projekt, wykończenie, dobór materiałów, a nawet wielkość i ilość okien pozostają od samego początku budowy pod czujnym okiem "pana domu". Pokój ten ma być po męsku surowy i odzwierciedlać zainteresowania gospodarza. Mało tego, Miki w przypływie ambicji uznał, że zaprojektuje go samodzielnie. Wybór miejsca dla drewnianego dodatku to jego decyzja. W sumie nie można się specjalnie dziwić, zważywszy, że...
Fot. Akcja migracja

"dodatek", to oryginalna łopata od śmigła niemieckiego myśliwca z czasów II wojny światowej.
Fot. Akcja migracja

W końcówce wojny niemiecki przemysł lotniczy cierpiał na braki materiałowe, więc powrócił do wykorzystywania drewna. Niech Was jednak drewniana konstrukcja nie zmyli, to prawdziwy "kawał" śmigła - solidny i bardzo ciężki.
Fot. Akcja migracja

Jego waga i rozmiar są problematyczne, stąd nie zapadła jeszcze ostateczna decyzja co do sposobu wyeksponowania śmigła. Czy pozostanie w pozycji stojącej, czy zawiśnie horyzontalnie na ścianie, to się jeszcze okaże.

środa, 15 października 2014

MONTUJEMY NA WSI LAMPĘ... OKRĘTOWĄ

Nie macie dość postów o lampach? No jeszcze jeden tylko, post, którym ostatecznie udowadniamy, że jesteśmy oświetleniowo szaleni.

Jakiś czas temu wspominaliśmy o oświetleniu inspirowanym wyposażeniem fabrycznych wnętrz. Pisaliśmy wówczas między innymi o pewnej lampie, która wpadła nam w oko.  Nie jest ona sygnowana imieniem żadnego ze znanych projektantów, lecz japońskiej firmy Koyto - renomowanego producenta reflektorów. 

Używana, ale w dobrym stanie i to pomimo swojego wieku (36 lat). Prosta, surowa konstrukcja, solidna podstawa, całość wykonana z metalu ze szklaną osłoną, regulowana w dwóch płaszczyznach, wykończona w klasycznej bieli. Daje mocne punktowe światło. Minimalizm i praktyczność. Wymaga tylko poprawek malarskich. Idealny zakup dla kogoś kto potrzebuje reflektora... okrętowego,
Fot. Akcja migracja
czyli oczywiście dla nas. Przecież mieszkamy tylko 40 kilometrów od morza, co w dobie globalnego ocieplenia i topiących się lodowców znaczy tle, co nic. 

Lampa waży 40 kilo i ma 1000 wat mocy, co spokojnie pozwala wykorzystywać ją jako źródło dodatkowego... ogrzewania. Same zalety i do tego... ten styl! Do salonu jak znalazł ;-)
Fot. Akcja migracja

środa, 27 sierpnia 2014

NOWOŚĆ W ŁAZIENCE

Nasza główna łazienka nabiera finalnej postaci bardzo powoli. Wciąż wygląda, jakby dopiero co sprzątnięto ją po remoncie. Śladów życia/użycia niemal brak. Domownicy ochoczo korzystają z jej mniejszej, roboczej siostry, bo i "z pola" tam bliżej, prysznic a nie wanna jest, chlapać można jakby śmielej... Staramy się ten stan rzeczy zmieniać udomowiając po trochu "reprezentacyjną" łazienkę. Nie jest to łatwe, bo wciąż brakuje tam umywalki - to znaczy umywalka jest, z baterią nawet, tyle tylko, że w kartonie, nie ma natomiast szafki pod umywalkę, a ta czeka na stolarza, stolarz czeka aż zamówimy wszystkie wymagające "szycia" po wymiar meble, zamówienie czeka aż odzyskamy płynność finansową i siły na kolejne remontowe wyzwania. Znając nas jeszcze to potrwa. Postawiliśmy więc na tyleż mało spektakularne, co proste w realizacji działania. Kupiliśmy m.in. stojak na ręczniki...
Fot. Akcja migracja

To enudden od IKEA. Prosty, lekki i stąd łatwy do przestawiania, choć jednocześnie stabilny,
Fot. Akcja migracja

A, że trochę "skoszony", to wydaje się pasować do ogólnej łazienkowej koncepcji.
Fot. Akcja migracja

czwartek, 14 sierpnia 2014

STOLIK Z PALETY

Jak już wspominaliśmy, postanowiliśmy wykorzystać jedną z pozostałych po budowie palet jako tarasowy stolik. Sam pomysł jest już dobrze znany: wybieramy dobrze zachowaną europaletę, malujemy (w nas pod kolor elewacji - na biały mat), dodajemy meblowe kółka (u nas dość duże, z gumowymi kółkami, dostępne w każdym markecie budowlanym) i gotowe. My postanowiliśmy dodać jeszcze jeden element "od siebie" - metalową białą siatkę, która sprawić ma, że stolik nawiązywać będzie do ogrodowych foteli.
Fot. Akcja migracja
Fot. Akcja migracja

Całość nie wymagała ani specjalnych zdolności, ani dużego nakładu pracy, a efekt wydaje się być całkiem, całkiem...
Fot. Akcja migracja

Trzeba tylko pamiętać, by dokładnie zamalować farbą do metalu gwoździe, którymi zbito paletę, inaczej na powietrzu szybko zardzewieją, zostawiając po deszczu brunatne zacieki na białej farbie.
Fot. Akcja migracja

W ten sposób, oprócz stolika, zyskaliśmy sporo satysfakcji z własnoręcznie wykonanego mebelka oraz trochę wytchnienia od sprzątania domu i jego okolic - na tym bowiem ostatnio w miarę sił i możliwości upływa nam czas.

czwartek, 17 lipca 2014

"KRÓLEWSKA" TAPETA

Dziś wpis przygotowywany z myślą o jednej ze stałych Czytelniczek naszego bloga, której pasją są grafika, wszelkiego rodzaju wprasowanki, naklejki i tym podobne cudeńka mogące uczynić przestrzeń wokół nas ciekawszą. Otóż ostatnio natrafiliśmy na intrygująco wykończony pokój, którego główną ozdobą była jedna ze ścian wykończona tą oto tapetą: 

Fot. Akcja migracja
Zwielokrotniony motyw królewskich koron i diademów w biało-czarnym, kontrastowym wydaniu  uczynił z niedużej studenckiej sypialni nietuzinkowe wnętrze, posłużył za jej główną, niemal jedyna ozdobę. Nie są to co prawda naklejki, ale może posłużą za inspirację...

środa, 19 lutego 2014

NASZA BARDZO INDUSTRIALNA LAMPA

Jak wspominaliśmy ostatnio, choć naszym wnętrzom daleko do loftu, to nie udało mam się oprzeć chęci posiadania industrialnej lampy. Co prawda, nie wymyśliliśmy jeszcze dla niej konkretnego zastosowania, ale pokusa była zbyt silna...
Fot. Akcja migracja

Nie znamy projektanta tego cuda sztuki użytkowej, nabyliśmy je bowiem w... hurtowni elektrycznej, jak tzw. warsztatówkę. Lampa, choć nie sygnowana żadną znaną marką, jest bez wątpienia w 100 % industrialna, loft'owa, post fabryczna, a nawet po prostu fabryczna :-)
Fot. Akcja migracja
Nie ustępuje naszym zdaniem swoim braciom i siostrom z bardziej arystokratycznym pochodzeniem. Ma nad nim nawet jedną przewagę - w ostateczności przyda się w garażu :-)
  

wtorek, 18 lutego 2014

LAMPY W STYLU INDUSTRIALNYM

Przeglądając blogi i strony poświęcone wystrojowi wnętrz, często trafiamy na lampy inspirowane stylem industrialnym, które świetnie sprawdzają się we wszelkiego rodzaju loftach, wnętrzach pofabrycznych lub po porostu maja dać efekt surowego, ale jednocześnie wysublimowanego design'u.
mine lamp black/hkliving
 
Hübsch A/S

diesel-foscarini/cage mic

diesel-foscarini/cage mic

My także postanowiliśmy włączyć się w ten trend. Szczegóły wkrótce - zapraszamy.
Fot. Akcja migracja