Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sypialnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sypialnia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 sierpnia 2015

W SYPIALNI

Wybór sypialni od wschodu był strzałem w dziesiątkę.
Po pierwsze, naprawdę nie trzeba budzika. Słońce zaglądające do okien samo budzi (rolet nie zasłaniamy, zasłon nie mamy, bo i kto by tu nas podglądał). Nawet jeśli jest to baaardzo wcześnie, to chce się wstawać.

Fot. Akcja migracja

Po drugie, latem jest to jedno z najchłodniejszych pomieszczeń w całym domu. Można odpocząć od upału.
Jeśli do tego dodamy najlepszą pościel, jaką do tej pory wypróbowaliśmy - pościel lnianą, to sen staje się bajką :)

Fot. Akcja migracja

wtorek, 10 lutego 2015

SYPIALNIA CZ. II - SZAFKI NOCNE

Odszukanie pierwszego wpisu o naszej sypialni zajęło trochę czasu. Umieściliśmy go na blogu 16 października 2013 roku. Teraz nadszedł czas nadania sypialni finalnego kształtu. Tempo realizacji naszych zamierzeń jest więc iście porażające. No ale zapowiadaliśmy, że będą drobne kroczki...

Szafki nocne. Jeśli kilku niezbędnych przy łóżku drobiazgów nie chce się trzymać na podłodze - niezbędne. Ich kształt i wygląd nie był przedmiotem sporu. Miały być proste, pozbawione ozdobników,  nieduże. Z czasem uznaliśmy, że powinny być surowe w formie, choć wykonane z naturalnych, ciepłych materiałów, co miało nieco złagodzić betonową ścianę, jaką zafundowaliśmy sobie u wezgłowia. Odnalezione w IKEI szafki Vettre, choć przez moment bardzo nam się spodobały, nie spełniały tego kryterium. Problematyczny był też ich kolor (czemu nie ma białych?).
Źródło: www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/00222628/

Zdecydowaliśmy się na własny projekt, choć słowo "projekt" brzmi tu trochę na wyrost. Po prostu wymyśliliśmy sobie dwa drewniane, wiszące "kubiki", bez tylnej ścianki.
Fot. Akcja migracja

Mamy nadzieje, że to, jak się będą prezentowały razem z łóżkiem okaże się już wkrótce.

sobota, 31 stycznia 2015

SZCZĘŚLIWY POWRÓT

Ostatnie dni były dla Akcji migracji trudne. Niewinny z pozoru katarek zakończył się poważną chorobą. Nawet "Pomocna małpka" nie dała sobie z nią rady. Trzeba było zagościć na tydzień w szpitalu. Już jednak jesteśmy w komplecie i z optymizmem wypatrujemy dłuższych, a może i słonecznych dni. Są więc i kwiatki, i uśmiech, i chęć do życia!
Fot. Akcja migracja

sobota, 20 grudnia 2014

ŁĄCZENIE STYLÓW - ORIENTALNA KOMBINACJA

Mieszanie stylów... Kiedyś oznaka braku talentu w urządzaniu domu, czy mieszkania. Zgodnie ze "starą szkołą" aranżacji wnętrz wszystko powinno być przecież "z tej samej parafii". Dziś wydaje się, że stylistyczne eksperymenty, czerpanie inspiracji po trochu z rożnych stylów i tradycji jest jak najbardziej na czasie, jazzy, cool, trendy, czy jak to tam się współcześnie określa. No i fajnie. W końcu chodzi o to, by nie oglądać się na zastane, gotowe schematy, lecz czerpać radość z przestawiania mebli (jak ktoś akurat ma), lamp, ścian i całej tej reszty, którą zwykliśmy się w naszych domach obstawiać. 

My też postanowiliśmy spróbować trochę "pomieszać" przy okazji wykańczania sypialni. Do finału jeszcze daleko, ale pierwsze efekty wydają się niezmiernie obiecujące.
Fot. Akcja migracja

Oczywiście to nasza opinia. Pierwsi goście, widząc sypialnie w nowej odsłonie, zachowali - powiedzmy - daleko idącą wstrzemięźliwość  w ocenach.  Hihi, tego akurat byliśmy pewni. No bo kto normalny daje na pięknie wygładzoną i pomalowaną ścianę betonowe płyty, jak ze starego nieotynkowanego bloku? To nie można było do razu walnąć szalunku i ściankę zamiast z pustaka po prostu wylać z betonu? Ale skoro tak nam pasuje, to jest ok - podsumował ze zrozumieniem jeden z oglądających.

Ma rację, taki betonowo-loftowy orient nam pasuje...
Fot. Akcja migracja

Teraz czekamy na łóżko. Można powiedzieć, że przy jego projektowaniu straciliśmy grunt pod nogami, więc też może być ciekawie :-)

niedziela, 14 grudnia 2014

"PŁYTOTEKA" - ZAPOWIEDŹ

Jak dotąd Nowa jest dla nas wyjątkowo łaskawa. Dostosowała się chyba do wiejskiego życia w wersji slow. Śpi, je, je, śpi z akcentem na "śpi". Potrafi co prawda pokrzyczeć, ale generalnie jej się nie chce. Krotko mówiąc - luz i spokój szamana. Trzymajcie kciuki, by było tak dalej.

W tej sytuacji my, jak to my, właśnie teraz postanowiliśmy podkręcić tempo realizacji naszych wnętrzarskich planów. Skoro Nowej nie rusza nawet podkuwanie ścian, to nie będziemy się ograniczać. Dziś skromna zapowiedź naszych najnowszych działań...
Fot. Akcja migracja