Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konstrukcja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konstrukcja. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 września 2014

TARAS - FINAŁ

Z nadejściem jesieni (brrr zimno!) kończymy tegoroczny sezon inwestycyjny. Czas szykować się do zimy - zebrać zapas sił. Mogą się przydać...

Czas więc na małe podsumowanie. Choć środek domu kusi wolnymi przestrzeniami, które aż chciałoby się urządzać, to w tym roku postanowiliśmy najpierw wykończyć to co na zewnątrz. Powód prosty - chcemy w końcu uciec do "brudnych" robót, tynków, farb, piachu, rusztowań itp. Efekty cieszą, zwłaszcza, gdy spojrzy się jak nasz dom wyglądał wcale nie aż tak dawno...
Fot. Akcja migracja
 
Powoli, ale konsekwentnie parliśmy do przodu...
Fot. Akcja migracja

No i proszę...
Fot. Akcja migracja

Akcja może niezbyt szybka (jak to zwykle u nas), ale finał w pełni satysfakcjonujący. Paru drobiazgów (lamp) brakuje, ale z grubsza tegoroczne cele "na budowlanym odcinku" zostały osiągnięte.

piątek, 13 czerwca 2014

TARAS - ZAPOWIEDŹ

Elewacja elewacją, ale wykończenie domu z zewnątrz wymaga także kilku innych "drobiazgów". Należy do nich taras. Nasz nie jest ani przesadnie duży, ani też mały. Częściowo osłonięty dachem, wystawiony na południowe słonce, zaciszny, ma szansę być całkiem miłym miejscem. Trzeba go tylko jakoś zabudować. W naszych idealnych wyobrażeniach jego powierzchnia powinna współgrać z wnętrzem domu, stanowić jego naturalne przedłużenie. By to osiągnąć trzeba przede wszystkim wyeliminować różnicę poziomów pomiędzy podłogą w domu a tarasem. Najłatwiej to osiągnąć przy tarasie drewnianym. Przymierzamy się zatem do desek tarasowych...
Fot. Akcja migracja
Na razie wiemy jedno: kompozytowe "deski" jak dla nas odpadają. Ich bezproblemowe utrzymanie nie rekompensuje naszym zdaniem wrażenia sztuczności, jakie sprawiają (zwłaszcza w dotyku). Wybór naturalnego materiału ogranicza jednak dostępną kolorystykę. Przymiarki trwają...

czwartek, 5 czerwca 2014

ELEWACJA

Pewnie zauważyliście, że jak dotąd dość oszczędnie dzieliliśmy się z Wami obrazami naszego domu z zewnątrz. Istnieje ku temu ważny powód - elewacja, a właściwie jej brak. Zapewne to niezgodne z zasadami budowlanej sztuki, ale dotąd stawialiśmy na wnętrza kosztem ocieplenia i elewacji właśnie. Wizja kolejnej zimy w nieocieplonym budynku i wieczna prowizorka wokół domu zmusiły nas jednak do zmiany podejścia.

Wykończenie domu z zewnątrz wymaga kilku decyzji. Przede wszystkim trzeba wybrać typ ocieplenia, a następnie - stosowanie do wybranej technologi - sposób wykończenia elewacji.

Na ociepleniowym rynku królują styropian i wełna mineralna. Wybór między nimi przypomina nieco udział w dyskusji o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy (lub odwrotnie). Styropian na pewno ma istotną przewagę - jest tańszy. Nie dziwi więc jego większa popularność wśród inwestorów, co ma też tę konsekwencję, że mniej jest ekip specjalizujących się w ocieplaniu wełną mineralną (na to przynajmniej wskazują nasze doświadczenia). My wybraliśmy wełnę. Dlaczego? Tym razem nie z przekory, choć oczywiście akurat nas można by o to spokojnie podejrzewać. Przekonały nas argumenty o  lepszym "oddychaniu" ściany ocieplonej w ten sposób. Fachowo nazywa się to chyba "oporem dyfuzyjnym", który w przypadku wełny jest zdecydowanie mniejszy niż przy styropianie. Czy jednak ma to rzeczywisty, realny wpływ na klimat pomieszczeń tego zapewne tak do końca się nie dowiemy. Nie brak sceptyków. Pamiętać tylko należy, że jeśli powiedziało się A, to trzeba powiedzieć B i dla zachowania "oddychającego" efektu dobrać odpowiednie tynki (także wewnętrzne - ku zmartwieniu Panów tynkarzy wybraliśmy tradycyjne cementowo-wapienne, a nie prostsze w wykonaniu "gipsiaki"), a nawet gładzie, czy farby. 

Dobór grubości ocieplenia? Tu oparliśmy się modzie na dorzucanie dodatkowych centymetrów "żeby było cieplej". Po pierwsze, efektywność izolacji nie rośnie wprost proporcjonalnie do jej grubości (od pewnej grubości dalsze jej zwiększania daje coraz mniejsze zyski). Po drugie, gruba warstwa izolacji ogranicza światło okna, a w konsekwencji widok i dostęp słoneczka (a jak wiecie na tle okien mamy "świra"). 
Fot. Akcja migracja

Wybór wełny pozwala skorzystać z obu głównych technik ocieplania - lekkiej mokrej i lekkiej suchej. Czym się kierowaliśmy wybierając między nimi? Sposobem wykończenia ścian. Wybór technologii wpływa bowiem na możliwe sposoby wykończenia elewacji. Choć przez moment wahaliśmy się, czy nie wykorzystać płyt elewacyjnych, czy drewna, to jednak ostatecznie zdecydowaliśmy się na prostotę w postaci białego tynku, a skoro tynk, to metoda lekka mokra. A jaki ten tynk? O tym już niedługo.
Fot. Akcja migracja

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

NADZÓR INWESTORSKI

"Na początku był chaos..." i chaos nadal nam towarzyszy.
Fot. Akcja migracja

Powoli wyłaniają się jednak zaczątki "Nowego Początku" i "Nowego Porządku" w naszym świecie.

Odkąd jednak nasz koci inspektor nadzoru kroczy drogą występku i zbrodni, poświęcając całe dnie na tropienie nowych ofiar, względnie konsumowanie (a nawet trawienie) owoców swego przestępczego procederu, to na nas spoczywa ciężar kontrolowania postępów prac na budowie. Dziś nadarzyła się u temu okazja. Wykonawcy udali się na kilkudniowy odpoczynek, a w naszym domu (i przy okazji sercach i umyśle) zapanował spokój. Chwila wytchnienia. 

Chyba jeszcze o tym nie pisaliśmy, ale z budową domu (zwłaszcza tego jedynego i wymarzonego) wiąże się ciągły niepokój: czy o wszystkim pamiętaliśmy, a może czegoś nie przewidzieliśmy, podjęliśmy złą decyzję i wkrótce się okaże, że np. "te drzwi otwierają się w złą stronę", czy wykonawcy nie popełniają błędów, czy stosują dobre materiały, czy jest pion, poziom i co tam jeszcze na budowie powinno być itp. itd. Już zdarzało się nam niemal w ostatniej chwili korygować błędne decyzje, odkrywać przewiercone kable, przenosić rurki... Do tego dochodzą ciągłe decyzje. Na szczęście dzięki nieocenionej pomocy Ekipy Dobrych Projektów nie musimy decydować o wszystkim. Pozostają jednak takie "drobiazgi", jak wybór metody ocieplenia, tynku, podbitki, drzwi, folii, pertraktacje z ekipami, istny konkurs ofert na materiały. Wiedza wyczytana w rożnych poradnikach co krok zderza się z praktyką budowlaną i sakramentalną formułą wykonawców (na szczęście nie wszystkich) - "a po co?". Nie dziwota, że czasem trudno spokojnie zasnąć.

No więc dzisiaj, kierując się słowami klasyka, że kontrola jest najwyższą formą zaufania, kontrolujemy...
Fot. Akcja migracja

Przy okazji podziwiamy tymczasową aranżacje wnętrz pomysłu ekipy budowlanej...
Fot. Akcja migracja
Styl ten określilibyśmy jako surowy minimalizm połączony z odrobiną energetyzujących kolorów :-)

Jak na razie kontrola nie ujawniła istotnych niedociągnięć. Oby tak dalej.
Fot. Akcja migracja

wtorek, 25 czerwca 2013

DACH

Czas na dużą zmianę, na coś, co nadaje kształt domu, kończy pewien etap budowy.
Od tej pory będzie widać całą bryłę oraz będzie można wyobrażać sobie dalsze zmiany...

Najpierw powstawała misterna, drewniana plątanina:
Fot. Akcja migracja

Fot. Akcja migracja

Następnie przyszedł czas na folię:
Fot. Akcja migracja
(Jeśli dobrze się przyjrzycie, to obok komina osadzony jest krzyż, a w salonie widać ustawione ławki - tak, tak, szykujemy się do wiechy!! Ale o szczegółach napiszemy innym razem).

Od środka wygląda to tak:
Fot. Akcja migracja

Najważniejszym jednak momentem było układanie dachówki:
Fot. Akcja migracja

Fot. Akcja migracja

Ostateczny efekt był w 100% zadowalający!
Fot. Akcja migracja