Tak, jak zapowiadaliśmy, po mniszku przyszedł czas na pokrzywę. Ten znielubiony przez większość chwast (każdy chyba miał choć raz do czynienia z poparzeniem?), okazała się całkiem niezłym smakołykiem.
Ze znalezieniem go nie było żadnego problemu - rośnie wszędzie! Najważniejsze, żeby był daleko od terenów narażonych na kurz i zanieczyszczenia, dróg itp. i, żeby znaleźć młodą pokrzywę - podobno jest najzdrowsza.
 |
| Fot. Akcja migracja |
Młode listki spokojnie można zrywać bez rękawiczek, nie parzą.
 |
| Fot. Akcja migracja |
A jaką potrawę przygotować z pokrzywy? Właściwie każdą, w której pokrzywa może zastąpić takie warzywa jak sałata czy szpinak! Tak jak w przypadku mniszka czuć wyraźnie goryczkę, tak w przypadku pokrzywy nie ma właściwie wyraźnego smaku. Wszystko zależy więc od przypraw i dodatków. U nas pokrzywa wystąpiła w roli głównej w sałatce warzywnej.
Składniki to: pokrzywa, mniszek, szczypiorek, pomidor, ogórek, rzodkiewka, pestki słonecznika. Całość przyprawiona sokiem z cytryny, oliwki, szczyptą soli i pieprzu.
Zacząć trzeba od sparzenia pokrzywy,
 |
| Fot. Akcja migracja |
|
|
Potem to już jazda dowolna - proporcje poszczególnych składników wedle uznania i smaku domowników.
 |
| Fot. Akcja migracja |
Akurat starczyło dla czterech osób, choć przydział był ściśle wyznaczony.
 |
| Fot. Akcja migracja |
Następna w kolejce - lebioda :))