sobota, 11 października 2014

JESIENNIE...

Cóż tu komentować - jesień. Dobrze, że, jak dotąd, w ciepłym wydaniu :-)
Fot. Akcja migracja

Fot. Akcja migracja

Fot. Akcja migracja

Miłej niedzieli!

czwartek, 2 października 2014

GRZYBOBRANIE

Jeszcze jako mieszczuchy lubiliśmy grzybobranie. Fajnie jest pochodzić po lesie a przy okazji zebrać trochę grzybów, które po przerobieniu (to lubimy już mniej) stanowią w każdej postaci łakomy kąsek. W mieście grzybobranie stanowiło jednak wyprawę. Mimo, że udało nam się mieszkać naprawdę blisko dużego lasu i tak na grzyby trzeba było "iść", a nawet "jechać", jeśli naszła ochota na bardziej obfity zbiór. Na naszej wsi sytuacja wygląda trochę inaczej...

To zdjęcie zrobiliśmy z naszego tarasu. Do miejsca zaznaczonego strzałką jest może ze 20 kroków...
Fot. Akcja migracja

Ten dystans wystarczył, by w cieniu świerka i dzikiej jabłoni znaleźć... borowika.
Fot. Akcja migracja
Fot. Akcja migracja

W sumie wcale nie było to aż tak blisko. Kolejny grzybek rósł, jakieś 5 metrów od domu:
Fot. Akcja migracja

Okazuje się, że na naszej działce aż roi się od borowików, koźlarzy, maślaków, podgrzybków... W zasadzie szukając grzybów nie trzeba wychodzić poza ogrodzenie, a zamiast koszyka można spokojnie wziąć - taczkę ;-) Grzyby rosną w najmniej oczekiwanych miejscach...
Fot. Akcja migracja

Na grzybybobranie wcale nie trzeba się więc "wybierać", wstawać rano, ścigać z innymi grzybiarzami. Wystarczy popołudniowy spacer...
Fot. Akcja migracja

Jeszcze więcej mamy muchomorów:
Fot. Akcja migracja

W tym wszystkim jest jednak jeden minus - grzybobranie straciło cały swój romantyzm, to już nie poszukiwania ukrytych darów natury, ale coś na kształt żniw. Miejscowi wzruszą oczywiście ramionami - mieszczuchowi nie dogodzisz :-) 

środa, 1 października 2014

NAJLEPSZE POMIDORY

Mamy szczęście, że po sąsiedzku hodowane są pomidory - bez nawozów, naturalne, dojrzewające na słońcu. To są zupełnie inne pomidory niż te ze sklepu. Kto raz ich spróbował, nie będzie chciał innych! Słodkie...pachnące...wyjątkowe...
I, co bardzo miłe, mamy do nich nieograniczony dostęp!!
Szkoda, że już się kończą! Trzeba będzie na nie czekać do następnego lata, ech...

Fot. Akcja migracja

poniedziałek, 29 września 2014

WHITE


Fot. Akcja migracja


Jak dobrze, że psy mobilizują do porannych spacerów. Razem buszujemy po łące z nosami przy ziemi. Trochę sobie przeszkadzamy, bo szukamy zupełnie czego innego, ale czasami uda się nie wchodzić sobie w drogę.

Miłego tygodnia!