Niemal równo tydzień temu w naszym sąsiedztwie przyszedł na świat nowy mieszkaniec, najwyższy zatem czas by go Wam przedstawić.
 |
| Fot. Akcja migracja |
Nie da się ukryć, że to "kawał", może na razie nie byka, ale byczka.
Ku naszej wielkiej uciesze, mimo niesprzyjającej aury krowia rodzina wykorzystała nieśmiałe promienie słońca na dłuższy spacer.
 |
| Fot. Akcja migracja |
Choć to jej debiut w roli matki, Ruda, zwana też przez niektórych Milką, pokazała się jako troskliwa opiekunka.
 |
| Fot. Akcja migracja |
Podczas spaceru nie mogło oczywiście zabraknąć czasu na piąte śniadanie.
 |
| Fot. Akcja migracja |
Nieśmiało dodajmy, że widoczny na zdjęciach dzwonek to prezent od Akcji migracji - oryginalny, ręcznie robiony, dzięki życzliwości naszych przyjaciół przywieziony prosto z Karyntii.
 |
| Fot. Akcja migracja |
Mocno trzymamy kciuki za pomyślność Małego.
Ps. Byczek nie ma jeszcze imienia. Jakieś propozycje?