A: "Brzydsza" połowa naszego duetu nigdy nie należała do tzw. skowronków. Pobudka o 7 rano to już było wyzwanie. Tymczasem ostatnio Miki wstał o 3 nad ranem...
M: Po prostu na wsi jest inaczej. Na zewnątrz potrafi być tak pięknie i ciekawie zarazem, że żal spać. W zeszły weekend pretekstem do szybszego opuszczenia łózka była np. szczególnie efektowna pełnia.
![]() |
| Fot. Akcja migracja |
Tuż przed świtem dalsze ujęcia pokrzyżowały jednak chmury. Nie znaczy to, że przestało być ciekawie...
![]() | |
| Fot. Akcja migracja |
O brzasku nawet znane miejsca okazały się jakby bardziej tajemnicze, ciszę przerywało tylko pianie kogutów, po chwili rozśpiewały się ptaki... Okazało się też, że są tacy, którzy wstają jeszcze wcześniej i o tej porze są już na śniadaniu.
![]() |
| Fot. Akcja migracja |
W mieście o tej porze mogłem najwyżej kłaść się spać, ale wstawać? Nigdy!




















